Lektura książki El Narco Ioana Grillo o wojnie narkotykowej w Meksyku mogłaby wywołać „naturalny”, według konserwatystów, odruch – potrzeba więcej wojska i policji. „Naturalność” takich odruchów jest oczywiście wysoce kontrowersyjna, podobnie jak ukryte w ich uzasadnieniu utożsamienie naturalnego z dobrym. Kierowanie się takimi odruchami – czyli szukanie wyłącznie rozwiązań siłowych doprowadziło do eskalacji wojny w Meksyku. Po lekturze El Narco takiego odruchu mieć nie będziemy (...). Recenzja Mikołaja Pancewicza
|
|
|