Ludziom łatwiej zaakceptować nasze sugestie właśnie dlatego, że nie jesteśmy sądem. Jeśli musimy zastosować jakieś sankcje, to najpierw negocjujemy warunki z zainteresowaną osobą. Sąd stosuje prawo i wymiar kary równe dla każdego - sprawiedliwość powinna być ślepa, co w praktyce znaczy, że skoro nominalnie mamy do czynienia z tym samym wykroczeniem, konsekwencje powinny być dla każdego takie same. My działamy odwrotnie, staramy się ocenić osobę całościowo i dopasować prawo do sytuacji, w której się ona znajduje, uwzględniając jej problemy - po prostu po to, żeby uzyskać lepsze rezultaty. - mówi Nuno Capaz, portugalski socjolog pracujący w tzw. komisji odwodzenia, w rozmowie z Michałem Sutowskim w najnowszym numerze tygodnika "Przekrój". Polecamy lekturę całego wywiadu pt. "Nie więzienie, a leczenie".